Witaj!

Nazywam się Krzysztof Wołk, ukończyłem studia na PJWSTK w Warszawie. Jestem posiadaczem wielu certyfikatów Adobe, Apple oraz Microsoft. Zawodowo prowadzę kursy komputerowe w firmie ElitePC, a także pracuję jako freelancer. Moją wielką pasją są zagadnienia związane z sieciami komputerowymi oraz multimediami. Hobbystycznie piszę artykuły dla portalu IN4.pl oraz rozwijam własną stronę specjalistyczną AppleSS.pl. Zapraszam do bliższego zapoznania się z moją osobą.

Z Galerii

fotografie06 fotografie08 fotografie28 fotografie14

ALIENWARE M11X

Mobilność i związana z nią niezależność, której tak poszukuje wielu użytkowników komputerów sprawia, że wiele firm wybiera drogę miniaturyzacji. Oczywiście nie mógł nie ulec temu trendowi Dell, prawdopodobnie niewielu użytkowników spodziewało się, że tak specjalistyczna seria notebooków AlienWare, przeznaczona dla wytrawnych graczy dostępna będzie z matrycą o przekątnej 11,6”. W końcu mobilność i miniaturyzacja wiązała się do tej pory głównie ze słabą wydajnością i na ogól zintegrowanym układem graficznym. Dell temu zaprzecza. Model M11x wyposażony został w doskonałą kartę grafiki, która bez większego problemy obsłuży nawet najnowsze gry. Oczywiście jak w przypadku wszystkich mini-laptopów istniało ryzyko nadmiernego przegrzewania się sprzętu, jednak o tym i innych spostrzeżeniach można przeczytać w poniższym teście. Zapraszam więc do dalszej lektury.

Egzemplarz jaki dostałem do testów to najwolniejszy z modeli m11x. Lepsze posiadają do 8GB pamięci ram i procesory Core i5 a nawet Core i7. Specyfikacja techniczna testowanego laptopa to:

Procesor: Intel Core 2 Duo SU7300 1.3 GHz @ 1.73 GHz
Pamięć RAM: 4GB DDR3 PC3-8500 (2 x 2GB) max, 8GB
Chipset: Intel GS45
Grafika: nVidia Optimus , GeForce GT 335M z 1024 MB oraz Intel GMA 4500MHD
Dźwięk: Realtek High Definition Audio
System operacyjny: Windows 7 Home Premium 64bit
Monitor: 11,6 "WXGA LED WideHD Podświetlany wyświetlacz (1366×768)
Dysk twardy: 500GB 7200RPM SATA
Bluetooth 2.1 z EDR
WiFi 802.11b /g/n 
LAN 10/100/100 Mb
3 x USB 2.0 
1 x FireWire 
1 x VGA/D-Sub 
1 x HDMI 
1 x DisplayPort 
1 x blokada Kensingto
1 x Czytnik kart: SD, MMC, MS, MS Pro, czytnik kart SIM
Kamera
Mikrofon
Bateria: 63 Wh litowo-jonowy, 8 ogniw
Waga: 2.03 kg 
Waga zasilacza: 0.38 kg
Cena: od 3490zł

Na początku 2010 roku Dell świętował premierę niewielkiego notebooka M11x. Ten zaledwie 11-calowy sprzęt stworzony przede wszystkim z myślą o graczach już wtedy wyprzedzał oferowanymi parametrami wiele większych modeli laptopów i był oferowany w stosunkowo dobrej cenie czym podbił serca wielu graczy oraz dzięki czemu zdobył wiele prestiżowych nagród. Za kilka stron przekonacie się czy dostanie bez wątpienia najbardziej prestizowe wyróżnienie IN4 :) . 

Użytkownicy znający inne produkty z linii AlienWare bez problemu dostrzegą M11x na sklepowej półce, ponieważ zasadniczo wygląda on jak któryś z większych modeli M15x i M17x, wykonany po prostu w stosownie mniejszej skali. Obudowa tego mini-laptopa została wykonana z podobnych komponentów, które znane są z innych modeli tej linii. Klienci mają do wyboru dwie wersje kolorystyczne – czarną i srebrną. Jak widać testujemy wersję czarną. 

Utrzymany w stylistyce charakterystycznej dla AlienWare notebook z całą pewnością nie przypadnie do gustu osobom szukającym lekkości i opływowych kształtów. Wynika to przede wszystkim z konieczności przygotowania miejsca pod kartę graficzną a raczej system jej chłodzenia. Wobec tego M11x można śmiało uznać za maszynę „ciężką” i "toporną", a przez to solidną. Oczywiście nie mówię tu o jego faktycznej wadze bo 2kg to nie jest dużo lecz o wrażeniu jakie wywołuje. 

Do produkcji obudowy wykorzystano sprawdzone dotychczas materiały, a więc stopy magnezu w które zgrabnie zostały wkomponowane detale z czarnego tworzywa. Jest to materiał połyskliwy ale brudzi się tak potwornie jak fortepianowo czarne netbooki. Cała zewnętrzna część obudowy jest metalowa, nawet jej spód. Elementy plastikowe znajdziemy jedynie po otwarciu pokrywy laptopa.

Niestety w przypadku zwiększonego nacisku na obudowę matrycy można dostrzec przekłamania barwy na monitorze. Samo tworzywo jednak jest solidne. Jednostka centralna jest sztywna i nie odkształca się nawet pod wpływem znacznej siły. 

Zastosowane w M11x zawiasy odstają nieco od obudowy, jednak jak na Alien’a przystało dodaje to notebookowi swoistego uroku, a ich konstrukcja sprawia, że matryca jest naprawdę bezpieczna. Mimo że klapa matrycy nie posiada uchwytu zabezpieczającego przed otwarciem, to świetnej jakości zawiasy pewnie trzymają ją przylegającą do obudowy.

2kg jak na urządzenie < 12" to jednak więcej niż w przypadku innych laptopów w tym rozmiarze, jednak tą niedogodność mogą skutecznie zniwelować zastosowane efekty świetlne, które z całą pewnością przypadną do gustu użytkownikom ceniącym sobie gadżety i nie tylko. Nie tylko ponieważ np. podświetlenie klawiatury w dowolnym kolorze jest nie tylko bardzo użyteczne ale i znacznie poprawia komfort pracy. 

Użytkownicy powinni się ucieszyć tym bardziej, że jakość podświetlenia w zasadzie nie ustępuje w niczym pozostałym komputerom z linii AlienWare. Klawiatura jest podświetlana jednolitym, przyjemnym podczas pracy w nocy oświetleniem LED, zrezygnowano jedynie z podświetlania obwódki touchpada. 

Cała obudowa prezentuje się w nocy doskonale, a komputer przypomina swym wyglądem pojazd „obcych”. Oczywiście efekt oświetlenia można dopasować do własnych potrzeb wykorzystując w tym celu oprogramowanie AlienFX. Ciekawym rozwiązaniem jest możliwość spersonalizowania podświetlania głowy „obcego” znajdującej się nad klawiaturą, która może sygnalizować wykorzystywane aktualnie źródła energii, bo przecież nie jednemu graczowi zdarza się przypadkowe odłączenie przewodu zasilającego. Głowa Aliena jednocześnie jest włącznikiem.

Podobnie da się ustalić kolor podświetlania klawiatury, głośników, diod sygnalizacyjnych czy głowy obcego na pokrywie. Każdy element możemy osobno dowolnie ustawić wybierając dowolną barwę z dość bogatej palety barw. Ważne jest też to że podświetlenie jest bardzo żywe nie zależnie od koloru i równomierne. Mojej piękniej bardzo przypadło do gustu podświetlenie różowiutkie. Ja jednak jak widać na zdjęciach spersonalizowałem go nieco inaczej. Ludzie bardziej poważni mogą ustawić podświetlenie w zwyczajnym białym kolorze lub całkowicie je wyłączyć. 

Część centralna komputera od spodniej strony jest płaska i znajdują się na niej otwory wentylacyjne oraz dwa skrajanie umieszczone głośniki. Znajdziemy tam także wskaźnik stanu baterii. Z całą pewnością na uwagę zasługuje to, że do wszystkich elementów, które najczęściej chcą modyfikować konsumenci znajdują się w jednym miejscu i wystarczy odkręcić jedna płytkę. Trochę trudniej jest dotrzeć do procesora, karty graficznej lub wentylatora, jednak ze zmianą procesora lepiej nie ryzykować. Ciekawe jest natomiast to, że odkręcając śrubki nie musimy się obawiać ich zagubienia, co zdarza się dość często, ponieważ producent zastosował zabezpieczenie pozwalające uniknąć tego typu sytuacji. Od spodu znajdziemy także imienną metalową tabliczkę oraz naklejkę licencyjną, która niestety narażona jest na ścieranie.

W wyglądzie zewnętrznym nie sposób nie zauważyć licznych złączy. Producent nie zaniedbał żadnego z powszechnie wykorzystywanych obecnie standardów. Na lewej ściance komputera umieszczone zostały wyjścia na monitor zewnętrzny, a więc VGA, HDMI oraz DisplayPort. Nie mogło oczywiście zabraknąć portu USB, czytnika kart z dwoma różnymi slotami, portu FireWire oraz blokady przeciw złodzejom. 

Notebook wyposażony jest także po prawej stronie w trzy gniazda audio pozwalające na podłączenie głośników w standardzie 5.1 i mikrofonu zewnętrznego. Znajdziemy tam także kolejne dwa porty USB. Brakuje jedynie wejścia eSata oraz napędu optycznego.
Z tyłu komputera znajdziemy jedynie miejsce na podłączenie zasilacza. Bateria jest wbudowana w komputer.

Podsumowując samo wykonanie komputera to muszę powiedzieć że stoi ono na bardzo wysokim poziomie. Nie jest to tani laptopek zrobiony z byle plastiku. Widać i czuć klasę bijącą od tej maszyny. Wszystko jest idealnie wręcz ze sobą dopasowane co do milimetra. Mimo przyglądania się i szukania niedoróbek nie udało mi się znaleźć żadnej skazy. Ciekawe jest też to że zachowano modną błyszczącą obudowę która jednak nie brudzi się od każdego dotyku dzięki dobremu tworzywu.

Wyposażenie z kolei jest dość standardowe. Jest to zasilacz, przewód zasilający, zestaw instrukcji i płyta instalacyjna Windows (do wyboru mamy wszystkie języki jakie AlienWare obsługuje, w tym też Polski), ściereczkę do czyszczenia ekranu oraz pokrowiec na laptopa z logiem obcego.

Z uwagi na rozmiary notebooka nie można się spodziewać tego, że zastosowana klawiatura będzie spełniała funkcjonalne oczekiwania wszystkich użytkowników. Klawisze o wymiarach 15x15mm sprawiają wrażenie, jakby były ściśnięte a przestrzenie między nimi nie są zbyt duże, jednak nie można oczekiwać od mini-laptopa tego, co nawet producentom typowych dużych urządzeń przysparza czasami sporo kłopotów. 

Dlatego osobom posiadającym duże palce i przyzwyczajonym do przestrzeni na klawiaturze może być na początku trudno przystosować się do nowego mini standardu. Mogą się zdarzać omyłkowe czy dublowane kliknięcia w guzik, co jednak po czasie adaptacji do maszyny powinno ustąpić. Jeszcze gorzej korzysta się z klawiszy strzałek, które producent postanowił zmniejszyć do 12mm w szerokości. 

Oczywiście klawiatura ma także swoje zalety, do których należy zaliczyć słusznych rozmiarów spację, a także rozlokowanie klawiszy Ctrl oraz Del w przeciwnych narożnikach klawiatury. Wart odnotowania jest także fakt, że konstrukcja klawiszy oraz ich praca sprawiają, że nie ma konieczności stosowania siły – klawisze chodzą miękko i płynnie. Mają także przyjemną fakturę a co najważniejsze podświetlenie w dowolnym kolorze które bardzo ułatwia pracę.

Pewnym zaskoczeniem dla niektórych użytkowników może być niesymetrycznie umieszczony touchpad, przesunięcie w lewo do momentu przyzwyczajenia się do tego układu, może być nieco denerwujące. Płytka pada nie jest gładka. Jak dla mnie to zaleta ponieważ palec podczas pracy nie przywiera a nieco inna faktura odróżnia go od reszty obudowy.

Nie podoba mi się w nim natomiast to, że nie posiada on wydzielonej części od scrollowania. Możemy przesuwać suwaki przeciągając palce po krawędziach jednak czasami dzieje się to bez naszej woli. Przyciski przy gładziku w moim odczuciu są nieco zbyt blisko powierzchni dotykowej. Chodzą jednak całkiem przyjemnie.

Notebook posiada jeszcze wbudowany mikrofon oraz kamerę które posiadają standardowe parametry. Kamera używana jest w systemie do rozpoznawania twarzy dzięki programowi który jest preinstalowany. Dopóki oświetlenie jest dobre działa on świetnie jednak gdy zaczyna się ściemniać to kamera niestety nie radzi już sobie z prawidłowym rozpoznawaniem użytkownika. Program podobno używa algorytmu genetycznego więc cały czas się uczy jednak nie miałem sposobności zweryfikowania tego.

Chyba jedyną poważną wadą laptopa jest jego matryca. Nie spodziewałem się po zastosowanym monitorze jakichś spektakularnych osiągów, jednak w tej części testu nie pozostawię na producencie suchej nitki. Matryce stosowane w pozostałych modelach z linii AlienWare odznaczały się dobrą lub nawet bardzo dobrą jakością, czego niestety nie można powiedzieć o 11.6” calowym, podświetlanym diodami LED ekranie M11x. 

W prawdzie praca w rozdzielczości 1366×768 należy do komfortowych przeżyć tym bardziej że jakość kolorów i kontrast nie są złe to jednak w pozostałych przypadkach matryc nie jest zadowalająca. Kąty widzenia są wręcz tragiczne. Po prostu ekran wręcz idealnie pod kątem prostym musimy ustawić aby można było na nim w pełni komfortowo pracować.

Podświetlenie jest równomierne jednak mogłoby być mocniejsze. Brakuje także punktów regulacji stopnia podświetlenia. Ekran na ogół jest albo za jasny albo za ciemny. Szkoda też że nie ma automatycznej regulacji jasności względem warunków otoczenia. Takie udogodnienia montuję się już nawet w telefonach komórkowych.

Nie radzę także zabierać notebooka w miejsca, w których w naszym monitorze będą pojawiały się refleksy, co zdecydowanie utrudnia śledzenie tego, co dzieje się na ekranie. Radzę pracować w idealnie wyciemnionym i pozbawionym źródeł światła pomieszczeniu. Myślę że słowo lustro idealnie opisuje to jak koszmarne refleksy powstają na matrycy.

Niestety Dell dołączył do producentów, którzy nie oferują matowych matryc, co moim zdaniem jest poważnym błędem, który wymaga jak najszybszego rozwiązania. Zatem zapomnijcie o wyjściu w teren z laptopem M11x, bo po prostu na jego ekranie niewiele zobaczycie. Jeśli w ogóle coś zobaczycie. Można natomiast nabyć folię matującą firmy Glasser w odpowiednim rozmiarze której zastosowanie przynosi prawdziwą ulgę.

Dźwięk

Zastosowane w M11x głośniki nie powalają wprawdzie jakością dźwięku na kolana, jednak w porównaniu z podobnymi maszynami konkurencji są całkiem niezłe. Po ustawieniu maksymalnej głośności z głośników dobywają się wprawdzie pewne nieczystości, jednak słuchanie na średnim poziomie jest zadowalające a dźwięk nie jest płaski i odznacza się odpowiednią jak na tą klasę sprzętu dynamiką. Więc jestem na TAK. Ciekawe jest także umieszczenie kompletu wyjść umożliwiających podłączenie słuchawek lub głośników zewnętrznych w standardzie 5.1. Mikrofon jest taki sam jak w innych laptopach. Nadaje się on do rozmów w grach czy komunikatorach jednak jest to kiepskie urządzenie tworzące szumy i zakłócenia.

Hałas

Ponieważ M11x jest niewielkich rozmiarów notebookiem, wobec tego chcielibyśmy zapewne, aby jego praca nie miała większego wpływu na otoczenie. Niestety nie jest to do końca prawdą. O ile praca bez większego obciążenia karty graficznej i procesora jest cicha to w czasie pracy tak nie jest. Podczas wykonywania zadań wpływających na wzrost wykorzystania karty graficznej i procesora poziom emitowanego hałasu zaczyna być nieprzyjemny i potrafi osiągnąć wartość 45 dB. Innymi słowy szum staje dość słyszalny lecz jest to zrozumiałe przy takiej karcie graficznej i rozmiarach laptopa. 

Ciepło

Spodziewałem się, że testowany notebook będzie emitował znaczne ilości ciepła i że możliwe będzie pojawianie się jakiś kłopotów wynikających z przegrzewania. Bałem się też, że metalowa obudowa może się nagrzewać. Na szczęście układ chłodzący, który emituje nieco hałasu, pracuje wydajnie. Nie wiem jak w środku ale obudowa pozostaje chłodna. Powietrze które wylatuje z obudowy jest ciepłe ale nie gorące.

Zasilanie i Bateria

Dell postanowił zamontować akumulator na stałe, bez możliwości odczepienia go, co nie jest typowym rozwiązaniem dla większości producentów. Bardzo tego nie lubię, gdyż wymiana akumulatora we własnym zakresie wiąże się z utratą gwarancji. Niewielka jest także pojemność 8-komorowego akumulatora, która wynosi zaledwie 63Wh. Co ciekawe wystarcza to jednak na długą pracę bez zalania z sieci miejskiej. Maksymalny czas pracy na baterii bez obciążania komputera kształtuje się na poziomie 7h, natomiast kiedy chcemy obejrzeć film, to powinniśmy liczyć się ze spadkiem tej wartości do około 5h, a w przypadku intensywnej gry z włączonym GeForce'm czas pracy nie przekrocza 3h. Co ciekawe wyłączenie efektów świetlnych i podkręcenia procesora nie przedłuża zauważalnie czasu pracy maszyny.

M11x posiada niskonapięciowy procesor Core 2 Duo SU7300. Procesor ten fabrycznie taktowany jest zegarem zaledwie 1.3 GHz. Pierwotnie Dell podkręcił go do 1.6 GHz. W chwili obecnej po aktualizacji biosu CPU pracuje z szybsza częstotliwością tj. 1,73 GHz. Dzięki temu zabiegowi procesor w tym komputerze nie odbiega znacząco osiągami od co słabszych jednostek dwurdzeniowych Intela o standardowym napięciu. Posiada on 3MB pamięci cahce. I co ważniejsze wspiera wirtualizację sprzętową. Wspominam o tym ponieważ jego poprzednik tego nie potrafił, a wirtualizacja to jednak domena obecnych czasów.

CPU-Z

Długi czas pracy na baterii i wysoką wydajność w grach AlienWare M11x osiągnął dzięki technologii nVidia Optimus. Posiada on dwie karty grafiki wśród których jedną jest zintegrowany układ Intel GMA X4500MHD oraz dedykowany GeForce GT 335M. Ta pierwsza służy użytkownikowi wtedy, kiedy moc obliczeniowa nie jest potrzebna. Potrafi on płynnie odtwarzać wideo full HD. Gdy uruchomimy jakąś grę czy inną wymagającą aplikację włączony zostanie automatycznie GeForce. Trzeba jednak pamiętać żeby na bieżąco aktualizować bazę aplikacji Optimus'a. Możemy także ręcznie przyciskiem na klawiaturze decydować o tym która karta w danej chwili ma pracować.

GPU-Z


Testy będę przeprowadzać oczywiście z kartą nVidii. Każdy test przeprowadzam z podkręconym procesorem. W biosie możemy zdefiniować to jak szybki ma być CPU. Ma to też wpływ na prędkość pamięci RAM. Która bez podkręcenia procesora działa wolniej, a po zwiększeniu taktowania CPU zwiększana jest także częstotliwość kości RAM.

HDTune

AlienWare ma zainstalowany 500-gigabajtowy dysk twardy Toshiba o prędkości 7200 obr/min. Średni transfer sięga 80 MB/s w teście HD Tune co jest świetnym rezultatem jak na laptop'owy dysk twardy.

CineBench

Jak widać w testach Alienware M11x sprosta wielu nawet nowszym grom w swojej natywnej rozdzielczości (1366×768) i to przy nie najgorszych ustawieniach. Jak na mini-laptop to wręcz powalający wynik. Bije on na głowę konkurencyjne produkcje oraz platformę ION.

PCMark Vantage

3DMark 2006

Bałem się tego, że jego wąskim gardłem będzie procesor który bądź co bądź jest najsłabszym ogniwem komputera. Bałem się że będzie skutecznie ograniczał możliwości karty graficznej. Myliłem się, powinienem był jednak od razu zaufać konstruktorom. Wyniki kardy graficznej są adekwatne do tych osiąganych przez nią na konstrukcjach z mocniejszymi procesorami.

Windows7

Komputer to dobrze przemyślana mieszanka komponentów które pozwalają jednocześnie na długą prace na baterii jak i na oferowanie dużej wydajności. Wydajność, która jest niedościgniona wśród laptopów o matrycy nie większej niż 12".

WinRAR

Z notebooka będą z całą pewnością zadowoleni wytrawni gracze – o ile oczywiście nie zapragną pracy podróżnej z M11x, która bez powłoki matującej będzie katorgą. Nie zawiodą się także miłośnicy internetu oraz wszyscy, dla których ważne jest korzystanie z wszelkiego rodzaju aplikacji biurowych i multimedialnych. Komputer dobrze radzi sobie także z pracą na baterii. Dlatego można powiedzieć, że M11x jest notebookiem o w miarę szerokim wachlarzu zastosowań, który powinien zadowolić większość użytkowników. Dyskusyjna można być jednak jego stylistyka, która w oczach konserwatystów na pewno go przekreśli.

Po wielu słowach krytyki odnośnie matrycy należałoby skonstruować jakieś wnioski. Mam nadzieję, że większość czytelników wyciągnęło je już w trakcie lektury, dlatego w ramach przypomnienia dodam jedynie to, że kupno M11x jest przede wszystkim kwestią gustu jeśli wziąć pod uwagę aspekty wizualne. W przypadku zasadniczych kwestii dotyczących warunków pracy, wytrzymałości baterii, poziomu hałasu, ilości emitowanego ciepła i wszystkich parametrów istotnych dla użytkownika, stwierdzam jedynie, że jest to produkt wart swojej ceny i nikt kto wejdzie w jego posiadanie nie powinien narzekać. Bądź co bądź jest to w końcu najszybszy laptop na rynku wśród urządzeń <12".
Dlatego też zasłużył sobie na prestiżowe wyróżnienie IN4 Power !

Zalety:
- wydajność
- jakość wykonania
- czas pracy na baterii
- podświetlenie klawiatury 
- możliwość dogodnej personalizacji podświetlenia
- duża ilość złączy

Wady:
- matryca
- waga większa on laptopów o podobnych rozmiarach
- momentami hałaśliwy

3 Responses to ALIENWARE M11X

  • Alienwaremx11R2:

    Mam takiego lapka jest swietny sprawdza sie w 100% polecam sprzet alienware :) zapomnieliscie o tym ze podswietlenie moze byc wielokolorowe i pulsujace:)

  • Karol_99:

    Witam wszystkich! Jestem bardzo bliski zakupienia owego urządzenia, jednak……przeczytałem cały ten artykuł i dowiedziałem się, że w lapku nie ma napędu optycznego(gdy wcześniej oglądałem zdjęcia nawet nie zauważyłem tego "szczegółu"). Stąd moje pytanie: jak został rozwiązany problem z wejściem na płytki CD czy DVD? Czy trzeba dokupić napęd zewnętrzny? Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedź.

  • Tak, trzeba dokupić napęd na USB.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong> <font color="" face="" size=""> <span style="">